KONTAKT

INFORMACJE O STRONIE

ANTYCZNE I ŚREDNIOWIECZNE ARMIE ŚWIATA

ARMIE STAROYTNOŚCI

ASYRYJSKA

CELTYCKA

CHIŃSKA

EGIPSKA

GERMAŃSKA

GRECKA

HETYCKA

HUNÓW

INDYJSKA

JAPOŃSKA

KARTAGIŃSKA

MACEDONSKA

MITANII

PERSKA

PARTYJSKA

RZYMSKA

SPARTAŃSKA

SCYTYJSKA

SUMERO - AKKADU

ZBROJOWNIA

UZBOJENIE

MOCE ANTYKU

BOGOWIE WOJNY

ODDZIAŁY SPECJALNE

FLOTYLLE STAROŻYTNE

WAROWNIE STAROŻYTNE

STRONY HISTORYCZNE

Dodaj swoją stronę

W okresie starożytności wprowadzone zostało pojęcie wojny, walki w której brały udział dwie strony. Pierwsza broń, która w zamyśle miała służyć ludziom do polowania na dzikie zwierzęta, z łatwością nadawała się do użycia przeciwko własnemu gatunkowi. Już pierwsze sąsiadujące ze sobą wspólnoty ludzi z tego samego kręgu cywilazcyjnego, walczyły przeciwko sobie. Celem tych walk była grabież ludzi, bydła, żywności i innych dóbr. Z czasem zwycięzcy zaczęli myśleć coraz częściej nad możliwością czerpania zysków na przyszłość, a nie tylko o jednorazwoym wzbogaceniu się i odejściu do swoich siedzib. Pokonanych należało więc uzależnić, zmusić do płacenia danin, początkowo w produktach rolnych i zwierzętach, później coraz częściej w drogocennych kruszcach. Coraz większą rolę odgrywało opanowanie i kontrolowanie ważnych szlaków handlowych, zasobów wody pitnej czy złóż metali ważnych dla gospodarki. Pokonanych traktowano w dwojaki sposób. Albo na tyle łagodnie, by nie buntowali się przeciwko nowym władzom lub na tyle brutalnie, aby nigdy nawet nie pomyśleli o buncie. Władcy pierwszych organizmów państwowych byli z reguły brutalnymi wodzami, którzy mordowali ludność i żołnierzy wroga z całą bezwzględnością (Asyria). Tereny i osady palono, dobytek rabowano, a następnie dzielono pomiędzy zwycięskiego władcę i jego wojowników. Gdy mijał czas wojny, wielu z tych władców, w zależności od prowadzonej polityki, znajdowało potrzebę wprowadzenia tylko umiarkowanego ucisku czy nawet tolerancji, lub współpracy z pokonanymi (Mitanii, Hetyci).

Wojny pomiędzy osiadłymi cywilizacjami były tylko jedną stroną medalu. Prawdziwym niebezpieczeństwem dla osiadłych ludów i wyzwaniem dla ich armii były koczownicze lub półkoczownicze ludy. Ogromne rozdwojenie cywilizacyjne i ekonomiczne powodowało, że społeczeństwa bogatsze wystawione były na większe niebezpieczeństwo ataku ze stony ludów biedniejszych i stojących na niższym szczeblu rozwoju. Przez cały okres starożytności walczyły więc ze sobą dwa światy. Jeden z nich osiadły, dążący do pokoju, uznający zwierzachnią władzę, czerpiący zyski z ustalonych źródeł rolnictwa czy handlu. I drugi, który niczym ocean otaczał nieliczne wyspy osiadłych cywilizacji. Rzymianie nazwą tych ludzi kiedyś barbarzyńcami, istotami spoza okręgu cywilizacyjnego, mówiącymi nieznanymi językami. Koczownicy lub półkoczownicy, ci z natury swej i wychowania byli wojownikami, niesfornymi, nieskorymi niejednokrotnie do posłuszeństwa wobec żadnej władzy, nawet swoich wodzów. Ludzie ci patrzyli z zazdroscią na bogactwa sąsiadów, aby w końcu podjąć próbę ich podboju i stworzyć lepszą szansę życia dla siebie. Przez cały okres starożytności i przez pierwsze wieki średniowiecza, ogromne przemieszczenia plemion doprowadzały do upadku starych cywilizacji i państw. Na ich zgliszczach, rzadziej we współpracy z pokonaną ludnością, budowano nowe państwa, z których większość doszła do statusu imperiów. Walka ta trwała tysiące lat, prowadzona różnymi sposobami, od niewielkich ataków po zorganizowane uderzenia tysięcy wojowników. Czasami udawało im się pokonać bogatych sąsiadów i zająć ich miejsce. W ten sposób barbarzyńcy wchodzili do świata osiadłego i cywilizowanego, wchłaniając jego osiągnięcia, a ze swojej strony dodając zwycięskie metody walki do systemu obronnego pokonanych. Nie jest dziełem przypadku, że najeźdźcy byli świetnymi jeźdźcami, a armie społeczeństw osiadłych bazowały, przez długi czas, głównie na piechocie. Przez całą starożytność toczył się więc swoisty wyścig zbrojeń pomiędzy atakującymi i broniącymi się. Rozwijała się broń zaczepna, a zaraz za nią obronna. Największe wynalazki ludzkości szybko dostosowano do potrzeb wojny, jak choćby wynalazek koła czy sztukę wytopu metali. Udomowienie dzikiego konia stepowego również powodowane zostało względami wojskowymi, a rozwojowi sprzyjały często toczone wojny, przyczyniając się tym samym do rozwoju inżynierii. Poszczególne armie wprowadzały nie tylko nową i lepszą broń, ale cały czas unowocześniały taktykę walki. Pojawiły się sztaby wojskowe na poziomie, który ludzkość ponownie osiągnęła dopiero w XIX w. Armie coraz częściej były zawodowymi formacjami, dowodzonymi przez wyszkolonych oficerów.

Ci z wodzów, którzy potrafili wykorzystać sztukę walki obronno-zaczepnej (tzw. taktyk kombinowanych broni) stawali się zwycięzcami. Taktyka kombinowanych broni skutecznie wykorzystywana była przez największych wodzów w historii ludzkości, jak Hanibal Barka czy Aleksander Macedoński. Osoby te weszły do kanonu największych postaci historycznych, dzięki swojemu geniuszowi wojskowemu.

Prawa autorskie

2008

ARMIE ŚREDNIOWIECZA

ARABSKA

BIZANTYJSKA

CHIŃSKA

FRANKIJSKA

INDYJSKA

JAPOŃSKA

LITEWSKA

MOŁDAWSKA

MONGOLSKA

POLSKA

RUSKA

SASANIDÓW

SŁOWIAN

WĘGIERSKA

WIKINGÓW

OPOWIEŚĆ RYCERSKA

ŻYWOT RYCERZA

SYSTEM LENNY W EUROPIE

ZBROJOWNIA

UZBROJENIE

ŻOŁNIERZE BOGA

JOANNICI

KRZYŻACY

TEMPLARIUSZE

FLOTYLLE ŚREDNIOWIECZA

WAROWNIE ŚREDNIOWIECZNE