 artagińska
armia oparta była na zawodowych oficerach i najemnikach,
rekrutujących się z niemal całego basenu Morza Śródziemnego.
Dawało to Kartagińczykom przewagę niemal nad każdym wrogiem, z którym
przyszło im się mierzyć i który próbował zagrozić ich
panowaniu w regionie. Zdolni Kartagińscy generałowie skutecznie
potrafili wykorzystywać różnoroność stylów walki, jaką
wpowadzali do armii kartagińskiej najemnicy. Taktyka kombinowanych
broni była więc powszechnie stosowana przez Kartagińczyków i
dobrze sprawdzała się w starciach, m. in. z takimi
potęgami jak Rzym.
Powstanie
Kartaginy (w rodzimym języku “nowego miasta”) było
częścią procesu kolonizacyjnego Fenicjan, którzy
stworzyli około trzystu kolonii na północnym
wybrzeżu Afryki i Hiszpanii. Miasto Kartagina zostało założone,
według tradycji, w 814 roku. Założycielką miała
być królowa tyryjska, Dydona, która w wyniku
politycznych perturbacji w rodzinnym Tyrze, opuściła
miasto wraz z grupą bogatych mieszkańców. Według
badaczy powyższa data założenia miasta odpowiada w
przybliżeniu prawdzie, a samo miasto w rzeczywistości miało
być podstawą do roszerzenia wpływów Tyru w
zachodniej części Morza Śródziemnego. Na skutek
trudnej sytuacji, w jakiej znalazły się macierzyste miasta
fenickie, zagrożone ekspansją Asyrii
i Babilonii, Katagina
i inne kolonie w zachodnim basenie Morza Śródziemnego
z biegiem czasu coraz bardziej stawały się
niezależne, aby ostatecznie, całkowicie uniezależnić
się od wpływów politycznych miast – matek.
Dopiero jednak około roku 600, Kartagina zaczęła odgrywać
przewodnią rolę wśród pozostałych osad i
kolonii fenickich w północnej Afryce. Kolonie fenickie,
Na
okres walki z Grekami przypada również upadek monarchii i
ustanowienia republiki (308 r.). Najbardziej wpływową
warstwą społeczną w Kartaginie stali się wówczas
kupcy, którzy wybierali spośród siebie dwóch
najwyższych urzędników państwowych –
sędziów (suferów). Sędziowie nie stali
jednak na czele armii, lecz zawodowi generałowie. Dzięki
temu armia kartagińska była bardzo skuteczna. Zmierzch
potęgi nastąpił dopiero wraz z pojawieniem się
nowej siły w regionie, Rzymu.
Początkowo
Kartagińczycy posiadali niewielką, obywatelską armię,
z dowództwem na wysokim poziomie. Główną siłą
była świetna ciężkozbrojna konnica, rekrutująca
się z synów arystkoracji kupieckiej. Dobre oddziały
piechoty pełniły rolę pomocniczą. Sukcesy
militarne Kartagińczycy zawdzięczali w ogromnej mierze
swoim zawodowym oficerom, którzy potrafili skutecznie stosować
taktykę kombinowanych broni. Dochody czerpane z podatków
nałożonych na inne ośrodki fenickie oraz daniny od
Libijczyków zajmujących się rolnictwem, sprawiały,
że Kartagińczycy byli w stanie wystawić armię
radzącą sobie z każdym nieproszonym gościem. Z
czasem zdobywania nowych terytoriów, stało się
oczywiste, że armia obywatelska nie jest
wystarczającą siłą. Także rekruci z innych
miast fenickich nie byli w stanie zapobiec brakom
liczbowym w armii. Bogate kupieckie miasto, które liczyło
około 100 tysięcy mieszkańców (a samo
terytorium Kartaginy około 400 tysięcy ludności),
zaczęło rekrutować więc tysiące
różnozbrojnych najemników (od VI w), którzy
mieli strzec interesów rozwijającego się
terytorialnie kraju. Początkowo najemnicy rektutowali się z
ludów północnoafrykańskich, Nubijczyków,
Libijczyków i Berberów (dzisiejsza Algieria). Stopniowo
duże kontyngenty żołnierzy zaczęto wynajmowć
również w Hiszpanii (od czasów podboju tej krainy
przez wybitnego wodza kartagińskiego Hamilkara Barkasa), oraz w
pozostałych krainach śródziemnomorskich (np.
Grecji). Włączenie do składu armii Hiszpanów
(Celtoiberów) spowodowało, że w kombinacji z
najemnikami afrykańskimi, Kartagińczycy stworzyli armię
jakiej nigdy dotychczas nie posiadali.
Wzmocnienie
się elementu obcego w armii kartagińskiej nastąpiło
w III wieku, wraz ze zniesieniem obowiązku służby
wojskowej dla obywateli, którzy w zamian mieli skupić się
na handlu i wykonywanych przez siebie
profesjach. Kartagińczycy wciąż mogli, jako oficerowie
oddziałów najemników, służyć w
wojsku. Musieli się jednak liczyć z tym, że mogą
zostać ukrzyżowani po przegranej bitwie. Władze
cywilne Kartaginy niechętne były też wspierać,
finanowo i militarnie, zwycięskich gernerałów, z
obawy przed politycznymi aspiracjami wodzów (chociaż
żaden z nich nie zbuntował się przeciwko prawowitym
władzom). Obywatele trenowani byli też do walki, ale
faktycznie używani byli tylko wtedy, gdy miasto było w
bezpośrednim niebezpieczeństwie. Siły zbrojne
rodowitych Kartagińczyków wynosiły nie więcej
niż 8 tysięcy żołnierzy. Pomimo nie najlepszego
wyszkolenia, żołnierze ci walczyli nadzwyczaj dobrze.
Elitarią, zawodową formacją czysto kartagińską,
istniejącą być może od początków
miasta do czasu wojen sycylijskich (w latach 480 – 307), był
Poświęcony Legion (lub Święty Zastęp).
Specjalna przysięga składana na bogów kartagińskich
oraz poświęcona w świątyniach
broń, sprawiło, że nieliczni żołnierze tego
oddziału odróżniali się jeszcze bardziej od
reszty kartagińskiej armii. Żołnierze tego oddziału
składali się z synów najbardziej wpływowych
arystokratów kartagińskich. W toku wszechstronnego
szkolenia militarnego stawali się bardzo dobrze wyszkoloną
jednostką. Nosili duże, białe tarcze (kolor żałoby
w Kartaginie) oraz bogato zdobione ubiory (niczym
ornaty). Podkreśleniem ich pozycji był również
fakt, że nawet w obozie wojskowym pijali ze złotych i
srebrnych czar. Walczyli jako piechota (wzorem falangi greckiej) i
konnica. Mimo, że oddział ten był nieliczny, swoim
wyszkoleniem i zaciekłością w walce, budził
respekt wśród przeciwników.
Najemnicy
wykorzystywani byli natomiast głównie do walki w
zamorskich posiadłościach Kartaginy. Były to
różnorodne oddziały z wielu krain. Kartagińscy
oficerowie dowodzili ciężkozbrojną piechotą
libijsko-fenicką, która walczyła formacją
podobną do falangi macedońskiej, przy pomocy długich
dzid. Przeszkoleniem jej zajmowali się początkowo najemnicy
greccy. Na uzbrojenie tych oddziałów składały
się podłużne tarcze i krótkie miecze. Nosili
również ciężkie zbroje. Żołnierze
libijscy składali się głównie z obywateli
państwowych drugiej kategorii, mieszkających poza miastem.
Według niektórych historyków, należy zaliczać
ich bardziej do oddziałów najemnych niż
kartagińskich. W centrum, obok piechoty
libijskiej, walczyli też niejednokrotnie jeźdźcy
numidyjscy. Dobrych oddziałów procarzy dostarczali
mieszkańcy Balearów, a łuczników Nubijczycy
(głównie do zasadzek) i Kretejczycy. Procarze balearscy,
służący jako harcownicy, używali do miotania
specjalnie wypalanych kulek. Ich wyszkolenie, rozpoczynane już w wieku
dziecięcym, pozwalało na skuteczne rażenie
przeciwników z odległości 100 metrów.
Lekka
jazda konna rekrutowała się spośród Berberów,
którzy ruszali do walki z ogromnym krzykiem. Wojownicy
berberscy walczyli bronią trzymaną w obu rękach.
Północnoafrykańscy Numidyjczycy, którzy
posiadali najlepszą lekkozbrojną jazdę na Zachodzie w
tamtych czasach, świetnie spisywali się w akcjach
patrolowych, potyczkach, zwiadach, półapkach oraz
pościgach. Uzbrojeni byli w oszczczepy i długie noże.
Ciężkozbrojna jazda z kolei rekrutowała się z
obywateli drugiej kategorii, Fenicjan libijskich, którzy choć
nieliczni, dobrze uzupełniali się z lekką jazdą
numidyjską. Dopełnieniem jazdy lekkiej i ciężkiej
była średniozbrojna konnica powoływana z Celtoiberów
(ówczenych Hiszpanów), która mogła w razie
potrzeby walczyć jako bardzo dobra piechota. Celtoiberowie,
jedni z najsilniejszych ludzi we współczenym świecie,
stanowli najliczniejszą grupę najemników. Posiadali
również broń z nalepszej na świecie stali z
której tworzyli śmiercionośne miecze, falkatę i
espasę. Do obrony służyła im okrągła
tarcza, caetra. Uzupełnieniem były białe tuniki i
brązowe hełmy. Od podboju Hiszpanii przez ojca Hanibala,
Kartagińczy nałożyli obowiązek służby
wojskowej na mieszkańców tej krainy. Doceniając
jednakże wysokie walory wojskowe Celtoiberów, starano się
ich również rekrutować z pozostałej, niezależnej
od Kartaginy, części Hiszpanii. Dzięki regularnie
wypłacanemu żołdowi i haryźmie wodzów
kartagińskich, jak Hanibal Barkas, nieokiełazni Hiszpanie
byli wiernymi i cennymi najemnikami. Za czasów Hanibala sporą
część najemników stanowli Celtowie z
południowej Galii i północnej Italii. Szczególnie
cennymi okazali się w bitwie pod Kannami (216 r.), gdzie
stanowili centrum armii Hanibala.
Różnorodność
oddziałów skutecznie pozwalała, zdolnym generałom
kartagińskim, stosować taktykę połączonych
broni. Było to o tyle łatwe, że różnoraki
charakter oddziałów najemnych sprawiał, że były
one bardziej mobilne i wszechstronne niż, np. legiony rzymskie,
które przez długi czas przegrywały bitwę za
bitwą (zwłaszcza w czasie II wojny punickiej w latach 218 –
201). Rozkazy oficerów kartagińskich dostarczane były
do oddziałów najemników poprzez tłumaczy.
Najemnicy walczyli też własnymi, narodowymi stylami. Pewne
ujednolicenie nastąpiło w armiach kartagińskich
stacjonujących w Hiszpanii. Podejście oficerów do
podwładnych było z reguły wyniosłe.
Najemnicy jednakże zachowywali lojalność wobec swoich
panów (z wyjątkiem okresu po I wojnie punckiej, kiedy
nieopłacane oddziały najemników wstrzęły
groźny dla państwa bunt). Wierność owa wynikała
poniekąd z regularnie wypłacanego żołdu,
ale także z poczucia honoru, który nie pozwalał
zabobonnym (czy religijnym) najemnikom złamać raz złożonej
przysięgi. Niejednokrotnie, nawet w obliczu przegranej sprawy,
najemnicy zachowywali wierność Kartaginie.
Pomimo,
iż Kartagińczycy posiadali świetną najemną
armię i wysokiej klasy oficerów, nie
byli jednak w stanie pokonać swojego śmiertelnego wroga,
Rzymu. Kartagina ostatecznie upadła po trzeciej wojnie z Rzymem
(149 – 146 p.n.Ch), po niezwykle zaciekłej walce
o miasto. Na rozkaz rzymskiego senatu ludność została
sprzedana w niewolę, miasto zaorane, a ziemię,
na którym ono stało, przeklęto. Taka niezwykła
nienawiść Rzymu do Kartaginy, podyktowana była chęcią
zemsty za wszystkie klęski militarne, jakie Rzym otrzymał
z ręki Kartagińczyków.
|