KONTAKT
ENGLISH





zymska armia oparta była na piechocie, będącej przez setki lat najbardziej doskonałą formacją tego typu (aż do czasów nowożytności). Żołnierz rzymski miał do dyspozycji najbardziej wybalansowane uzbrojenie spośród wszystkich wojowników starożytności. W jego wyposażeniu znajdował się śmiercionośny gladius, odpowiedzialny za największą ilość ofiar śmiertelnych do czasów wprowadzenia broni palnej. Najlepszy w historii (doskonalszy nawet niż gernerałów napoleońskich) sztab dbał o najmniejsze szczegóły jego wyszkolenia i zakwaterowania. Świetne drogi wojskowe pozwalały mu na szybkie przemieszczanie się po wielkim Imperium Rzymskim, a żelazna dyscyplina i świetne wyszkolenie czyniły go przez lata zwycięzcą w starciu z różnymi wrogami, stosującymi różnorodne style walki.

Początki Rzymu są osnute tajemnicą, którą chronią zapożyczone z Grecji legendy. Legendarna data założenia Rzymu to 753 rok. Osadnictwo na terenie, na którym powstało miasto, sięga X wieku. Początkowo była to znajdujca się na wzgórzu osada obronna, która stanowiła ochronę dla pasterzy i ich bydła. Specyficzne położenie na styku zamieszkiwania różnych ludów italskich, Latynów, Etrusków i Sabinów, przyczyniło się do szybkiego zwiększania populacji osady. Prawdopodobnie około roku 600, Rzym został opanowany przez Etrusków, którzy nadali miastu nazwę, wywodzącą się z etruskiego rodu – Ruma. W tym czasie pojawiła się najprawdopodobniej nazwa “Rzymianie”.

Na samym początku armia rzymska tworzyła się z bogatych mieszkańców miasta, którzy wyruszali na wyprawy wojenne z własnymi żołnierzami. Sama walka polegała na indywidualnych potyczkach i pozbawiona była głębszych założeń taktycznych. Łącznie miasto było w stanie wystawić około 3000 żołnierzy piechoty i 300 kawalerzystów. Etruski król Serwiusz Tuliusz (578 – 543), który wcześniej zarabiał na życie jako najemnik, wprowadził w Rzymie styl walki oparty na falalndze greckiej. Szyk ten stosowany był już w Italii przez Etrusków, którzy zapożyczyli go z kolei od kolonistów greckich. Żołnierze mieli do dyspozycji okrągłą tarczę (clipeus) oraz miecz (od 33 do 56 cm) i dzidę, zwaną hastą. Chroniła ich ciężka brązowa zbroja. Rzymska ciężka piechota wywodziła się z bogatszych warstw społecznych, które miały obowiązek zapewnienia sobie ekwipunku i wyżywienia na czas wojny. Podobny obowiązek spoczywał na biedniejszych obywatelach, którzy walczyli jako lekka piechota. Władca etruski przeprowadził również gruntowne zmiany organizacyjne w armii, dzieląc ją na oddziały (centurie), zgodnie z posiadanym przez żołnierza majątkiem.

Armia podzielona była więc na legiony, które same w sobie stanowiły miniaturę armii. Posiadały własne zaplecze rzemieślników, przez co były zdolne do samodzielnych działań. W skład legionu wchodziło 30 manipułów (1 manipuł stanowiły 2 centurie). Łącznie stanowiło to 4200 żołnierzy piechoty (3000 hoplitów i 1200 lekkiej piechoty) i 300 jeźdźców. Społeczeństwo rzymskie zostało podzielone na 5 klas, zgodnie z posiadanym majatkiem. Od majątku uzależniano służbę w poszczególnych centuriach. Było to uzasadnione faktem, że każdy żołnierz miał dostarczać sobie żywność (przynajmniej na początek kampanii wojennej) oraz uzbrojenie. Z tego powodu pierwsza najbogatsza klasa stanowiła ciężkozbrojną piechotę (80 centurii). Dodatkowo 18 centurii jazdy składało się z ekwitów (bogatych mieszczan). Średniozamożni tworzyli 20 centurii (druga klasa majątkowa). Trzecia i czwata klasa tworzyły po 20 centurii, a piąta najbiedniejsza – 30. Dzięki wzrostowi liczby mieszkańców miasta i emigracji, Rzym był w stanie stworzyć dodatkowe centurie: 2 kowali i cieśli, 3 trębaczy, i 1 dodatkową mieszaną. Częściowo było to możliwe dzięki nadaniu obywatelstwa emigrantom, w zamian za obowiązek służby wojskowej. Reformy te pozwoliły stopniowo Rzymowi wystawić liczniejszą armię (np. od dwóch legionów w roku 367 do czterech w 311).

Armia rzymska okresu podboju Półwyspu Apenińskiego, zawdzięczała swoje sukcesy wyższości rzemiosła wojennego i sztuki zarządzania państwem. Podbijając Italię, nie różniła się zasadniczo od armii obywatelskich państw – miast greckich. Do granic wykorzystywano jednakże możliwości mobilizacyjne miasta. Bardzo dokładnie przygotowywano się również do wypraw wojennych (w przeciwieństwie do niektórych swoich sąsiadów, którzy wojnę traktowali tylko do celów doraźnych i łupieżczych, a poniekąd jako rozrywkę). Dodatkowymi czynnikami wpływającymi na sukcesy było wysokie wyszkolenie żołnierzy, dyscyplina, musztra oraz bardzo surowy system kar, jaki panował w wojsku (biczowanie, dziesiątkowanie, niekoniecznie nawet tchórzliwych oddziałów).

W 391 roku Galowie rozbili armię rzymską pod Alli, niedaleko Rzymu. Miasto zostało natomiast zdobyte. Falanga okazała się wówczas wysoce nieskuteczna w starciu z szybkimi Celtami, uzbrojonymi w długie miecze. Rzymianie utracili wówczas na pewien czas swoją dominującą pozycję wsród sąsiadów. Falanga nie sprawdziła się również w walce z górskim plemieniem Samnitów. Bitwa ta i walki z Samnitami przyśpieszyły dalsze reformy wojskowe. Niemobilna sztywna falanga zastąpiona została przez bardziej skuteczną w bezpośrednim starciu i zdecydowanie bardziej mobilną w czasie wykonywania manewrów, nową formację (niewiadoma jest dokładna data jej wprowadzenia). Stworzona została wówczas najdoskonalsza dotychczas w historii starożytnej (i przez następne 1500 lat) pod względem skuteczności – formacja piechoty. Rzymski żołnierz po raz pierwszy walczył w formacji zbrojnej, przy jednoczenym zachowaniu swobody manewru indywidualnego żołnierza. Był to również pierwszy żołnierz, który używał miecza (śmiertelnego gladiusa), jako głównej broni bezpośredniego starcia, już nie dzidy. Podstawą była wciąż ciężkozbrojna piechota, walcząca już nie jako falanga, ale manipuł (później po kolejnych reformach w 99 roku p.nCh – kohorta). Manipuł liczył 160 żołnierzy, którzy podzieleni byli na dwie (80 osobowe) centurie, które stawały do boju równolegle do siebie. Po zmianach wprowadzających kohortę zamiast manipułu, legion wciąż liczył około 5, 5 tysiąca żołnierzy. Podstawową jednostka legionu, była centuria złożona z 80 ludzi, a dowodzona przez centuriona. Jego zastępcą był oficer zwany opio. Każda centuria podzielona była na ośmioosobowy drużyny. Legioniści takiej drużyny mieszkali razem w jednym pokoju w koszarach i dzielili ten sam namiot w czasie kampanii wojennych. Sześć centurii tworzyło kohortę. Dziesięć kohort legion, przy czym pierwsza kohorta (ruszająca do boju jako pierwsza) miała podwójną ilość żołnierzy. Każdy legion ponadto posiadał oddział kawalerii liczący 120 jeźdźców, którzy podzielni byli na cztery szwadrony. Kawalerskości oprócz wsparcia w czasie walki, służyli jako rekonesans i posłannicy.

Innowacją było wprowadzenie przerw pomiędzy poszczególnymi oddziałami i żołnierzami legionu, co nadawało całej formacji, jak i indywidualnym żołnierzom, sporą możliwość manewru. Każdy manipuł stanowił niezależną falngę szeroką na 20 i głęboką na 6 żołnierzy. Przerwa, (około 5 metrów kwadratowych) pomiędzy poszczególnymi żołnierzami, była konieczna do swobodnego użycia miecza, wybrania celu i zniszczenia go. Poszczególne manipuły walczące w jednej linii, stawały od siebie w około 18 metrowej odległości, co dawało im dużą możliwość manewru. Przed bitwą całe wojsko formowało się w trzy linie, które zajmowały pozycje w pewnej odległości od siebie (około 100 metrów), przy czym manipuły z drugiej i trzeciej linii, kryły odstępy pomiędzy oddziałami w pierwszej. W czasie walki postępowano według zasady “dwie linie do przodu, jedna do tyłu”. Oznaczało to, że główny ciężar walki spoczywał na dwóch pierwszych liniach. Trzecia, składająca się z weteranów i starszych żołnierzy, stanowiła rezerwę, którą używano w czasie potrzeby. Koncepcja ta umożliwiała walkę zarówno w szyku rozproszonym, jak i zwartym. Walkę rozpoczynała pierwsza linia, której zadaniem było rozbicie wroga. W przypadku trudności z pomocą przychodziły manipuły drugiej linii. Pierwsza linia mogła również, w przypadku ogromnego zmęczenia żołnierzy, wycofać się na tyły pomiędzy przerwami drugiej linii. Tam żołnierze mogli odpocząć przed dalszą walką. Druga linia ruszała wówczas do przodu, dążąc do rozbicia szyków wroga. Manewr ten mógł być powtarzany kilkakrotnie, aż do odniesienia sukcesu. Był dodatkowo skuteczny, ponieważ żadna inna armia starożytna nie opracowała taktyki wycofywania pierwszych linii i zastępowania ich posiłkami. Zmęczeni żołnierze wroga musieli walczyć z nowymi oddziałami rzymskimi. W przypadku konieczności odwrotu, przerwy pomiędzy poszczególnymi liniami i manipułami, pozwalały na odwrót w ładzie. Dotychczas odwroty armii starożytnych oznaczały bezwładną ucieczkę. Dzieki znacznej niezależności poszczególnych legionów czy manipułów, nawet rozbicie jednego z nich nie oznaczało klęski armii. Pozostałe oddziały, znając swoje miejsce, były w stanie walczyć dalej samodzielnie, odpierając ataki z każdej strony. Kres przewagi rzymskiej piechoty położyła dopiero bitwa z barbarzyńską konnicą pod Adrianopolem (378 p.n), rozpoczynając tym samym supremację jazdy nad piechotą w średniowieczu.

Wraz ze zmianą formacji, pojawiły się dalsze reformy, czyniące z rzymskiej armii niezwykle skuteczne narzędzie podbojów. Flanki ciężkozbrojnych manipułów zostały wzmocnione, już nie tylko przez lekkozbrojną piechotę i jazdę, ale również procarzy i oszczepników. Rzymianie potrafili też uczyć się nawet od pokonanych wrogów, co sprawiło, że piechur rzymski posiadał najbardziej wybalansowane uzbrojenie spośród wszystkich armii starożytnych. Reasumując, tarcza (scutum) zapożyczona została od Galów (zamieniona z okrągłej na prostokątną w formacji manipularnej), ciężki ostrzep (pilum) od Samnitów, miecz dwusieczny, gladius, (zarówno do cięcia, jak i do pchnięcia) najprawdopobniej od Celtoiberów (Hiszpanów).

Wraz z podbojem całej Italii armia rzymska uległa znacznemu zwiększeniu. Połowa armii rzymskiej składała się z oddziałów sojuszników italskich (Italików) którzy, w swoich umowach z Rzymem, zobowiązywali się do dostarczania odpowiedniego kontyngentu wojskowego. W zamian byli niemal (lub) całkowicie zwolnieni z podatków. Szczególnie dużych kontyngentów miały dostarczać plemiona bardziej zacofane i rolnicze. Italikowie stanowili zazwyczaj oddziały pomocnicze (lekką jazdę, łuczników, procarzy, lekką piechotę), składające się z 500 lub 1000 żołnierzy. Rola sojuszników wzrosła wraz z ekspansją Rzymu poza granice Półwyspu Apenińskiego. Rzymianie nie ufali podbitym ludom i nie wierzyli w możliwość podporządkowania podbitych surowej dyscyplinie wojskowej. Z tego powodu nie rekrutowano żołnierzy z podbitych krajów. Na terenach tych obsadzano natomiast załogi okupacyjne, składające się z Italików. Sami sojusznicy Rzymu nie byli z tego powodu nazbyt zadowoleni, tym bardziej, że Rzym odmawiał im prawa uzyskania obywatelstwa rzymskiego. Sytuacja ta uległa zmianie po tzw. wojnie sojuszniczej (91 – 89 p.n.Ch), która zrównała w prawach Italików i Rzymian. Dążąc do zapewnienia odpowiedniej ilości żołnierzy rozszerzającemu się trytorialnie państwu, konsul Mariusz Gajusz (156 – 86) złagodził kryteria majątkowe rekrutów, dopuszczjąc w wyjątkowych przypadkach, powoływanie do armii ludzi nie posiadających ziemi. Miało to mieć w przyszłości ogromne konsekwencje dla państwa, gdyż żołnierze zaczęli żywić nadzieję, że ich dowódcy zapewnią im ziemię i godną egzystencję po odbytej służbie. Proces ten nasilił się w czasie wojen domowych, kiedy ambitni generałowie rzymscy musieli opierać swoje ambicje polityczne na wojsku. Armia rzymska była coraz bardziej wierna wodzom, a nie prawowitym władzom. Mariusz Gajusz powołał również do istnienia armię zawodową. Żołnierze zaczęli otrzymywać opłatę za służbę a weterani ziemię. W okresie tym zreorganizowano również legiony. Jeden legion składał się z 10 kohort, kohorta z 3 manipułów, manipuł z 6 centurii. Łącznie jeden legion liczył już 6200 żołnierzy.

Ogromny wzrost liczebny armia rzymska zanotowała w okresie trumwiratów i wojen domowych ( I w.p.n.Ch – początki I .p.Ch), kiedy w szczytowym okresie w państwie znajdowało się 60 legionów (około 500 tyś. żołnierzy). Liczba ta była ogromnym obciążeniem dla budżetu państwa. Z tego też powodu pierwszy cesarz rzymski, Oktawian August (63 p.n.Ch – 14 p.Ch), zmniejszył ich liczbę do 28. Ogromne terytorium państwa rzymskiego wymagało równocześnie stopniowego powiększania stanu wojska. W końcowym okresie panowania Augusta, armia rzymska liczyła (według różnych szacunków) 250 – 300 tysięcy żołnierzy, przy terytorium liczącym blisko 6 tysięcy kilometrów i ludności 70 – 100 milionów (również według różnych oszacowań). Większość legionów rozlokowano w najbardziej newralgicznych punktach cesarstwa, między Renem i Dunajem oraz w Syrii, Hiszpanii (po 3 legiony) i Egipcie (2). W okresie pokoju armia ograniczała się do zadań patrolowych i wartowniczych. Stacjonowała w obozach z ciosanego kamienia na wysuniętych punktach granicznych. Żołnierze budowali też wiele umocnień, np. nad Renem, Mur Hadriana, Mur Antoniusza (Brytania). Przekształcanie granic umocnieniami oznaczało przejście państwa z polityki ekspansywnej do obronnej, ewentualnie obronno – zaczepnej. Długie umocnienia ciągnęły się również w prowincji afrykańskiej cesarstwa (około 2 tysiąęce kilometrów) oraz na Wschodzie (od górnego Eufratu na południe). Umocnienia te zabezpieczały państwo jednak tylko przed mniejszymi grupami najeźdźców, z reguły koczowników. W praktyce takie rozlokowanie umocnień i wojsk oznaczało, że w przypadku większej wojny, Rzymianie mogli walczyć skutecznie tylko na jednym froncie. Wymagało to szybkiego przerzucania legionów w kierunku zagrożenia z nizinnnych części państwa. Z tego powodu zwiększono ilość jazdy i oddziałów pomocniczych, które teraz liczyły połowę stanu całej armii. Wojny z Parią i germańskimi Markomanami oraz powstania na tyłach armii w tym samym czasie ujawniły jednak niedostateczność systemu rezerw. Starano się temu zaradzić przerzucając oddziały ze spokojniejszych regionów oraz budując drogi obwodowe, celem szybszego przemieszczania się wojsk pomiędzy poszczególnymi odcinkami nadgranicznymi.

Rzymianie zasłynęli z bardzo dobrej jakościowo sieci dróg, które opletły całe Imperium. Pierwsza droga służąca celom wojskowym, została wybudowana podczas wojen samnickich droga rzymska (343 – 298 p.n.Ch). Biegła z Rzymu do Kpui, a jej długość wynosiła ponad 212 kilometrów. Trudności terenu były wyrównywane lub usuwane, nad bagnami i rzekami budowano mosty w kształcie akweduktów, płytkie przeprawy rzeczne były natomiast brukowane. Wraz z uzależnieniem zachodniej części Europy, Rzymianie opletli państwo gęstą siecią dróg wojskowych. Łącznie wybudowanych zostało ponad 386 tysięcy kilometrów dróg, z czego ponad 64 tysiące stanowiły drogi brukowane. W czasie bezdeszczowej pory, rzymski legion mógł poruszać się z prędkością niemal 13 kilometrów w ciągu jednego dnia. Szybkość ta wzrastała do 45 kilometrów na brukowanych drogach w trudnych deszczowych warunkach. W przypadku braku dróg, poruszanie się w deszczową pogodę było niemalże niemożliwe.

Za czasów cesarstwa była utrzymywana również przymusowa rekrutacja, którą Oktawian rozszerzył na nieitalskich mieszkańców prowincji, także nowo podbitych. Przeważał system ochotniczy. Oddziały pomocnicze, auxilia, rekrutowały się głównie z mieszkańców Galii Zaalpejskiej (dzisiejsza Francja), zacofanych regionów Hiszpanii oraz sprzymierzeńców (Traków i Batwów). Żołnierze ci służyli w oddziałach pomocniczych przez 25 lat. Żołd wynosił 75 denarów rocznie. Legiony nadal rektrutowane były wśród mieszakańców Italii, szczególnie północnej, oraz zromanizowanych regionów południowej Galii i południowej Hiszpanii. Żołnierze legionów byli też znacznie lepiej opłacani (225 denarów rocznie) i służyli krócej w armii (20 lat) niż inne oddziały. Weterani otrzymywali ogromne odprawy oraz działki ziemi, co było ogromnym obciążeniem dla skarbu państwa. Nieco inaczej sytuacja wyglądała na wschodzie cesarstwa, gdzie w legionach znajdował się już znaczny odsetek nierzymskich żołnierzy. Zaradzono temu procederowi, nieformalnie nadając żołnierzom, po wstąpieniu do legionu, obywatelstwo rzymskie, co po zromanizowaniu następowało już oficjalnie.

W II wieku Italia dostarczała już tak mało rekrutów, że tylko gwardia przyboczna cesarzy, pretorianie, składała się z mieszkańców Italii. Legiony i auxilia składały się niemal wyłącznie z mieszkańców prowincji. Do armii rzymskiej rekrutowano przeważnie synów byłych legionistów, którzy wychowywali się w okolicach obozu, gdzie służyli ich ojcowie. Legiony nie uległy jeszcze barbaryzacji. Od czasów cesarza Hadriana do Sewerów, żołnierze rekrutowali sie jeszcze w niewielkim stopniu z okolic Renu, Dunaju i Wschodu. Nadal panował element zachodni. Auxilia zostały jednak opanowane przez żołnierzy słabo zromanizowanych, którzy mówili własnymi językami, walczyli własnym stylem i własną tradycyjną bronią. Statystycznie 65 % armii rzymskiej, za czasów cesarza Augusta, rekrutowało się z Italii, za rządów Klaudiusza i Nerona – 48, 7 %, Wespazjan i Trajana – 21,4 %, od Hadriana do 200 roku – 0,9 %. Liczby te odzwierciedlają procesy zachodzące w składzie etnicznym armii rzymskiej. Deficyt rekrutów zmuszał cesarzy do kolejnych ustępstw. Septymiusz Sewer (146 – 211 p.Ch) zwiększył liczbę armii (o trzy legiony) oraz nadał prawo służby pretoriańskiej mieszkańcom prowincji (od teraz pretorianie rekrutowali się zwłaszcza z prowincji naddunajskich). Legioniści mogli się też żenić (co było legalizacją istniejącego stanu rzeczy), co z kolei dostarczało nowych rekrutów, gdyż synowie wybierali zazwyczaj profesję swoich ojców. Zwiększono również żołd z 300 do 500 denarów i zaczęto dawać w dzierżawę ziemię żołnierzom stacjonującym przy granicach. Częste wojny domowe i walki z wrogami zewnętrznymi wyniszczyły najbardziej wartościowy element italski. Cesarz Dioklecjan (245 – 313 p.Ch) zmuszony był wprowadzić prawo nakładające obowiązek dziedziczenia zawodu po ojcu, co dotyczyło również rodzin wojskowych. Zwiększono też mobilność oddziałów, dokonując gruntownych relokalizacji armii (Dioklecjan i Konstantyn Wielki). Armia została podzielona na jednostki przygraniczne oraz wojska polowe stojące w głębi kraju, jako rezerwa. Zwiększyła się również rola jazdy. Oddziały składały się z 1000 piechurów i 500 jeźdźców, wzorem auxiliów. Liczba żołnierzy wynosiła ponad 435 tysięcy, z czego 200 tys. stanowiły oddziały polowe. Żołnierze zgrupowani byli w 60 legionach, które w sile z reguły dwóch, stacjonowały w każdej prowincji cesarstwa.

Pod względem dowództwa, na czele armii rzymskiej początkowo stali konsulowie, wyznaczani przez senat (okres republiki). Powoływali pod broń tylu żołnierzy, ilu uznali za niezbędne. Każdy obywatel, od 17 do 46 roku życia, mógł znaleźć się na liście mobilizacyjnej (aż do 20 razy, co oznaczało tyle kampanii wojennych). Szkoły kadetów dostarczały oficerów; placówki szkolne utworzono w wielu miastach italskich. Każdy wyższy oficer posiadał własny sztab, który skrupulatnie gromadził historię służby każdego żołnierza, podlegającego danemu dowódcy. Informacje te dotyczyły wypłat, szkolenia, badań lekarskich, nagród itd. Administracja legionowa zbierała informacje począwszy od działań wywiadowczych poprzez dostawy dla wojska, aż do opieki weterynaryjnej koni. Rzymianie, obok Asyryjczyków, stworzyli najdoskonalszy system sztabowy, któremu nie dorównywały nawet wojska napoleońskie.

Pozbawienie wystarczającej osłony jazdy spowodowało, że legionista rzymski żył (lub ginął), w oparciu o swoje zdolności posługiwania się mieczem i tarczą w ramach większego zgrupowania. Kompleksowość ta wymagała nie tylko treningu, ale również znacznej inteligencji. Żołnierz powinien był reagować natychmiast na rozkazy zmiany formacji. Z powyższych względów, rekrutując żołnierzy zwaracano uwagę na fakt, czy umieją pisac, czytać i wykonywać pewne ćwiczenia matematyczne. Najbardziej inteligentni trenowani byli na podoficerów i oficerów. W roku 105 p.n.Ch wprowadzono specjalny program treningu armii, oparty na dotychczasowym systemie szkolenia zawodowych gladiatorów. Dodatkowo, każdy legion posiadał własne metody treningu, które wpajano żołnierzom przez całe życie. Wraz z procesem barbaryzacji armii, pojawił się proces spadku jakości miejscowych rekrutów. Armia rzymska stała się mieszaniną jeńców germańskich, których przenoszono w inne regiony państwa, najemników germańskich, walczących pod własnym dowództwem oraz ludności cesarstwa (wywodzącej się już niemal wyłącznie ze wsi). Poborowi wyznaczani byli przez właścicieli ziemskich (na których spoczywał obowiązek dostarczania rekrutów), kórym nie zależało na wysyłaniu do armii najlepszych pracowników. Zastępowali ich niejednokrotnie nie nadający się do pracy słabeusze. W III i IV wieku żołnierze rzymscy nie znali już żelaznej dyscypliny, nie chcieli nosić ciężkiego uzbojenia, nie byli skorzy do ćwiczeń i musztry. W oddziałach dochodziło coraz częściej do buntów i morderstw. Brak zachęty, jaką stanowiło nadanie obywatelstwa rzymskiego w zamian za służbę, powodował, że luki musiano zapełniać osobnikami prymitywnymi i miernymi (od 212 roku każdy mieszkaniec cesarstwa był obywatelem rzymskim). Ostatnie wielkie zwycięstwo, już z ogromną pomocą germańskich Wizygotów, armia rzymska odniosła w 451 na Polach Katalaunijskich, w walce z Hunami. Charakterystyczną sprawą jest, że nawet po tej bitwie, sojusznicy rzymscy i germańscy wykazywali wrogość i nieufność względem siebie. W roku 476 państwo rzymskie ostatecznie przestało istnieć. Jeden z germańskich wodzów, Odoaker, obalił ostatniego cesarza rzymskiego (małoletniego). Fakt ten przeszedł w ówczesnym świecie niemal bez echa. Tym samym zakończył się okres starożytności w dziejach ludzkości.


















SERWIUSZ TULIUSZ (578 – 535 wg tradycji) ok.500 – 465, pierwszy historyczny król Rzymu. Tradycja przypisuje mu włączenie plebsu w skład obywateli miasta oraz podział społeczeństwa na pięć klas, na podstawie posiadanego majątku. Podział ten miał służyć celom wojskowym. W rzeczywistości proces ten trwał dłużej. Poszerzył on terytorialnie miasto oraz podzielił je na 4 dzielnice miejskie i 16 wiejskich. Całość otoczył murami.































































































ITALIKOWIE – plemiona indoeuropejskie, które napłynęły na Półwysep Apeniński około połowy II tysiąclecia. Do ludów italskich zalicza się: Latynów, Umbrów, Wenetów, Osków, Samnitów i Sabinów. W IV i III wieku plemiona italskie stopniowo zostały podbite przez Rzymian.




MARIUSZ GAJUSZ (156 – 86 p.n.Ch)– polityk i wódz. Przeprowadził ważną reformę wojskową. Armia rzymska z obywatelskiej stała się zawodową formacją. Ekwipunek i wyżywienie żołnierzy stały się obowiązkiem państwa. Mariusz był popularnym politykiem wśród pospólstwa rzymskiego, dzięki czemu siedmiokronie był wybierany konsulem. Jako wódz zwycięsko walczył z Numidyjczykami oraz germańskimi plemionami Cymbrów i Teutonów.

STRONA GŁÓWNA POCZĄTEK ARTYKUŁU INFORMACJE O STRONIE


Czy ta strona podoba Ci się?